|
Archiwalia | Wiadomości | 2009
Jedynie 27 proc. uprawnionych dzieci skorzysta w tym semestrze szkolnym z unijnego programu "Owoce w szkole". Do jednego dziecka trafi dwa razy więcej owoców i warzyw niż w sytuacji, gdyby większość dzieci została objęta programem.
Jak poinformowała Agencja Rynku Rolnego, odpowiedzialna za wdrożenie programu w Polsce, owoce trafią do 297 546 dzieci z klas I–III. Tymczasem uprawnionych do pomocy jest prawie 1,1 mln dzieci.
Do programu zgłosiło się prawie 9 tys. podstawówek, ale umowy z zatwierdzonymi przez ARR dostawcami zawarło 2,5 tys. szkół. Media donosiły, że szkoły nie miały z kim podpisywać umów, bo firmy skalkulowały, że udział w programie się nie opłaca.
Ponieważ z programu skorzysta mniej niż połowa uprawnionych uczniów, to do jednego dziecka trafi dwa razy więcej owoców i warzyw. Przykładowo, od 19 października do 12 lutego zamiast 12 porcji jabłek uczeń dostanie 24 porcje jabłek, zamiast 5 porcji gruszek – 10.
Dzieci będą otrzymywały jabłka, gruszki, soki owocowe i warzywne, papryki, ogórki i rzodkiewki przez 10 wybranych tygodni, 4 razy w tygodniu (łącznie 40 porcji).
Szkoły podstawowe i dostawcy chętne do udziału w programie w II semestrze roku szkolnego 2009/2010 mogą składać wnioski do 16 listopada br. Informacje o programie "Owoce w szkole" i warunki uczestnictwa dostępne są na stronie internetowej ARR.
Na program "Owoce w szkole" w roku szkolnym 2009/2010 z budżetu państwa przeznaczono 3 mln euro. Pozostałe 75 proc – 9,2 mln euro pokryje budżet unijny.
Program ma przeciwdziałać otyłości wśród dzieci i młodzieży w wieku szkolnym, wzrostowi zachorowań na choroby cywilizacyjne wynikające ze złej diety. Celem ma być też zahamowanie spadku konsumpcji owoców i warzyw w Polsce.
/amk/
› Do góry | Wstecz |